30 sierpnia 2013

Wyjurtowane doule

 
Co robią doule kiedy się spotykają? Oczywiście, rozmawiają o rodzeniu. Ale uwaga, nie tylko! Spacerują również po łąkach i lasach, plotą wianki, tworzą łapacze snów, grają w (szwedzki) głuchy telefon tarzając się jednocześnie ze śmiechu, palą ognisko i rozmawiają o wszystkim innym. Ale przede wszystkim są razem, wspierają się, wierzą w siebie nawzajem i umacniają.  Dobrze się też rozumieją, chcą się wzajemnie słuchać, dzielić doświadczeniem i się od siebie uczyć.


I dokładnie po to Stowarzyszenie DOULA w Polsce zorganizowało pierwszy (i na pewno nie ostatni) doulowy zjazd. Kilkanaście doul, stażujących i certyfikowanych, zjechało się na Lubelszczyznę, między Kazimierz Dolnym a Nałęczów (dokładnie TU). Nigdzie nie musiałyśmy się śpieszyć czy realizować ściśle określonego programu. Miałyśmy czas, swoje towarzystwo i już niczego więcej nie było nam trzeba.

Spałyśmy w niezwykłych mongolskich jurtach, a w około natura.


Dwie doby z doulami, dwie doby z kobietami. Piękny czas! Choć zdecydowanie za krótki : )


Połączyła nas pasja, a scala wspólny cel!

Ahoj!